Domki wypoczynkowe w Ustrzykach

Od lat nigdzie z mężem nie wyjeżdżaliśmy. Nie było na to czasu, ponieważ wychowanie dzieci i praca nie pozwalały nam na takie przyjemności. Cały czas myślałam o tym, kiedy będziemy mogli w końcu wyjechać na jakiś wypoczynek. Chciałam, żeby jak już będziemy w końcu gdzieś jechać, to wybrać jakieś świetne miejsce, które zapewni nam niezapomniane wrażenia. Potrzebowałam trochę się rozerwać, bo cały czas przeżywałam napięcie i jakieś niepotrzebne stresy.

Uroczy domek w górach

domki w Ustrzykach DolnychW końcu mieliśmy okazję wyjechać. Pomyślałam, że najlepiej będzie udać się w góry, ponieważ jest tam zdrowe powietrze, miły klimat i atmosfera i bardzo zależało mi, żeby w końcu je zobaczyć. Nigdy wcześniej nie byłam w górach. Uznaliśmy, że domki w Ustrzykach Dolnych będą najlepszym wyborem. Nie chciałam mieszkać w żadnym dużym hotelu. Marzył mi się taki tradycyjny, drewniany domek z dywanami, kominkiem i przytulnym wystrojem. Długo szukaliśmy odpowiedniego miejsca. W końcu trafiło się coś wyjątkowego i akurat mieli wolny termin. Bezzwłocznie się tam udaliśmy. Jechaliśmy w nocy i rano byliśmy już na miejscu. Od razu poczęstowano nas śniadaniem. Byli tam ogromnie życzliwi ludzie. Trafił nam się wspaniały właściciel domków, niezwykle serdeczny i przyjazny. Pokazał nam, jak zamyka się domek, gdzie jest wszystko co niezbędne i oprowadził po okolicy. Wiedzieliśmy którędy wyjść na skróty do miasta i gdzie podają najlepsze oscypki. Domek był przepiękny, dosłownie taki, jaki widuje się na kartkach, czy w filmach. Pokryty puszystym śniegiem, cały z drewna. W środku był oczywiście ogrzewany normalnie, kominkiem można było dodatkowo dogrzać, bardziej dla ładnego widoku. Usiedliśmy sobie wieczorem przy kominku, z gorącą herbatą z malinami i goździkami. Tak brakowało mi takich wspólnych wyjazdów. Domek był wspaniały i duży. Mieliśmy kuchnię, łazienkę, sypialnie i salon, w którym właśnie był kominek i jakieś owcze dywany. Codziennie rano wychodziliśmy po bułki i podziwialiśmy te malownicze tereny.

Taki domek do wypoczynku był niezwykły. Spędziliśmy wspaniałe chwile w górach. Porobiliśmy pełno zdjęć, żeby pokazywać je dzieciom i znajomym. Kupiliśmy zapas oscypków, pamiątki dla maluchów i ze smutkiem musieliśmy wracać do domu. Najbardziej z całego wyjazdu chyba podobał mi się ten kominek w domku. Zawsze marzyłam, żeby się przy takim ogrzewać w towarzystwie męża. Było bardzo romantycznie. Kto wie, może za jakiś czas znów uda nam się znaleźć kilka dni, żeby tu przyjechać. Nie chcę już jeździć nigdzie indziej.